Parchowo to jedna z moich ulubionych wsi. Bliskość jezior, rzek i lasów czyni ją idealną bazą wypadowa na rowery czy kajaki. Mi nie udało się dziś za daleko dojechać. Miałam za to niezaplanowaną, ale bardzo miłą wizytę w pasiece pana Edmunda Żywickiego, który właśnie odmalowywał ule. Pan Edmund to prawdziwy artysta, który własnoręcznie je odrestaurowuje i ozdabia. Wyglądają jak dzieło sztuki i robią niesamowite wrażenie. A już za 2 tygodnie będzie można zaopatrzyć się w świeży miód!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz