.post img {max-width:100% !important} .post-body img { margin-left}

środa, 10 czerwca 2015

INTO THE WILD, CZYLI DZIKA STUDNICA I JESZCZE DZIKSZA GRABOWA

Korzystając z kilku wolnych dni spakowaliśmy się w wesołego czerwonego kajakobusa i wybraliśmy się nieco dalej od Trójmiasta - w okolice Miastka - gdzie zaplanowaliśmy spływ dwoma dopływami Wieprzy: Studnicą i Grabową. 

Studnica to kwintesencja dzikości! Zachwyca zielenią, bystrzami oraz mnogością wszelkiego rodzaju owadów. Grabowa mimo niskiego poziomu wody okazała się w pełni spławna na odcinku, który pokonaliśmy: Polanów - Buszyno. Jest wąska, kręta i tajemnicza. Bujna zieleń dookoła, drzewa porośnięte mchem i odgłosy ptaków sprawiły, że poczuliśmy się jak w dżungli :)

Na noclegi zatrzymaliśmy się w cudownym miejscu nad samą rzeką w Kawczynie. Tam w Dolinie Studnicy ugościli nas Iza z Markiem. Odnaleźliśmy spokój od wielkomiejskiego zgiełku, w którym mieszkamy. Cisza zakłócana była jedynie przez ćwierkające o świcie ptaki i rechoczące ochoczo wieczorami żaby. Bardzo polecamy!

Wieczorny spektakl światła i kolorów.





Kwitnący kosaciec żółty zdobi brzegi rzeki i cieszy nasze oczy.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz