.post img {max-width:100% !important} .post-body img { margin-left}

środa, 10 czerwca 2015

WEŹ MNIE NA RYBY

Bliskość rzek i jezior oraz zamiłowanie do łowienia ryb sprawiają, że podczas mojego tygodniowego pobytu udaje nam się wyskoczyć kilka razy na wędkowanie. Najbliżej mamy do przepływającej w bliskim sąsiedztwie rzeki Shochie Burn, która jest dopływem Tay - najdłuższej rzeki w Szkocji. Oprócz tradycyjnego łowienia próbujemy też fly fishing, czyli na muchę, ale średnio nam to wychodzi, żeby nie powiedzieć wcale. Jednak zabawa była przednia :) Wypady na ryby mają w sobie też coś terapeutycznego. Nie chodzi przecież o ilość złapanych sztuk, tylko przyjemność spędzania czasu nad wodą. W ciszy, skupieniu, a jednocześnie zrelaksowaniu, tak jak lubię najbardziej.

// Szkocja maj 2015












W wolnym czasie przygotowujemy w ogrodzie sprzęt na ryby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz