.post img {max-width:100% !important} .post-body img { margin-left}
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kajaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kajaki. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 czerwca 2015

INTO THE WILD, CZYLI DZIKA STUDNICA I JESZCZE DZIKSZA GRABOWA

Korzystając z kilku wolnych dni spakowaliśmy się w wesołego czerwonego kajakobusa i wybraliśmy się nieco dalej od Trójmiasta - w okolice Miastka - gdzie zaplanowaliśmy spływ dwoma dopływami Wieprzy: Studnicą i Grabową. 

Studnica to kwintesencja dzikości! Zachwyca zielenią, bystrzami oraz mnogością wszelkiego rodzaju owadów. Grabowa mimo niskiego poziomu wody okazała się w pełni spławna na odcinku, który pokonaliśmy: Polanów - Buszyno. Jest wąska, kręta i tajemnicza. Bujna zieleń dookoła, drzewa porośnięte mchem i odgłosy ptaków sprawiły, że poczuliśmy się jak w dżungli :)

Na noclegi zatrzymaliśmy się w cudownym miejscu nad samą rzeką w Kawczynie. Tam w Dolinie Studnicy ugościli nas Iza z Markiem. Odnaleźliśmy spokój od wielkomiejskiego zgiełku, w którym mieszkamy. Cisza zakłócana była jedynie przez ćwierkające o świcie ptaki i rechoczące ochoczo wieczorami żaby. Bardzo polecamy!

Wieczorny spektakl światła i kolorów.





Kwitnący kosaciec żółty zdobi brzegi rzeki i cieszy nasze oczy.









poniedziałek, 4 maja 2015

MAJÓWKOWA BUKOWINA


Trzeci dzień majówki spędzamy na dzikiej Bukowinie. Mamy do pokonania najkrótszy z tych trzech majówkowych dni (13 km), lecz zarazem najbardziej wymagający technicznie odcinek między Siemirowicami a Kozinem. Korzystając z pięknej pogody, na ósmym kilometrze robimy przerwę i wylegujemy się na słonecznej polanie przy moście w Oskowie. Do tej pory trasa urozmaicona był licznymi bystrzami. Od tego momentu zaczynają się pojawiać coraz trudniejsze do pokonania drzewa, a do grupy dołącza się sympatyczny pies, który biegnie wzdłuż brzegu równolegle z nami niemal do samego Kozina. 

Płyniemy grupą 18 kajaków górskich, wszyscy uczestnicy opływani i przygotowani technicznie, więc szacunkowy czas 6 godzin pływania udało nam się skrócić do 4. Na bazie tradycyjnie ognisko, snucie planów na kolejne aktywne wypady oraz czas pożegnań i rozjazdów każdy w swoją stronę. Super było Was poznać i mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze na rzece w podobnym składzie! 












MAJÓWKOWA SKOTAWA

Drugi dzień spędzamy na Skotawie, na jej środkowym odcinku z Jamrzyna do Dębnicy Kaszubskiej (16 km). Rzeka zachwyca swoją różnorodnością, meandrując na granicy lasu i rozległych łąk, zmieniając często nurt, szerokość oraz charakter. Szczególnych emocji dostarczyło nam bystrze przy młynie, gdzie niemal każdy spływając zahaczył o wielki głaz leżący w samym środku koryta. Na szczęście wszyscy wyszli z tego cało i sucho, mimo, że na zdjęciach wygląda inaczej.











MAJÓWKOWA ŁUPAWA

Pierwszy dzień majówki spłynęliśmy Łupawą na odcinku Kozin-Łupawa (21 km). Mimo dość wysokiego poziomu wody - szeroko rozlanej w lesie rzeki i długich, pięknych bystrzy - były także momenty gdzie kajak szurał po dnie fundując naszym pośladkom masaż zimnymi kamieniami Emotikon smile 

O urozmaicenie spływu zadbali Monika, Ariel i Albert, którzy postanowili organoleptycznie sprawdzić temperaturę wody. Były to piękne podręcznikowe kabiny w wyniku małej sprzeczki z krzakami, które okazały się bardzo zaczepne. 


Pogoda nas nie oszczędzała - z ponad 6 godzin płynięcia większość czasu towarzyszył nam deszcz i chłodny wiatr, ale szczęśliwie dopływając do Łupawy powitało nas długo wyczekiwane słońce. Kiełbaski i gorąca herbata po spływie smakowały lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.