
















.post img {max-width:100% !important} .post-body img { margin-left}

















![]() |
Widok roztaczający się z samego
szczytu. Warto było!
|

![]() |
| Ale zanim będziemy podziwiać piękne widoki ze szczytu musimy przedrzeć się przez porastającą zbocza kosówkę. |
![]() |
| Po kosówce pozostało już tylko wspinanie się na szczyt pokryty gorganem - dużymi, luźnymi głazami, które często osuwają się spod stóp. |







![]() |
| Nowa tradycja! Na każdej zdobytej górze żonglujemy :) |




![]() |
| Przy którymś z drzew mieliśmy skręcić w prawo... szukamy :) |


![]() |
| Chwila błądzenia, cofania się, chodzenia w kółko, zanim odnajdujemy drogę na sam szczyt. Tak wyglądają wędrówki po dzikich Gorganach, gdzie nie ma wyznaczonych szlaków i oznakowania. |

![]() |
| Zdarza się, że odnalezienie szczytu nie jest takie oczywiste:) Ciężko dostrzec drewniany słup na szczycie pokrytym pstrokatym gorganem. |

![]() |
| Są i kozy jak przystało na Kozią! |

![]() |
Fifty shades of green.
|

![]() |
| Widok z Blairgowrie na sąsiednie miasteczko Rattray położone po drugiej stronie mostu. |


![]() |
| W lokalnych antykwariatach można odnaleźć prawdziwe perełki. |









![]() |
| Jeden z kilkunastu młynów położonych wzdłuż rzeki Ericht. |
![]() |
| Dwujęzyczne nazwy ulic - angielskie i celtyckie. |
