.post img {max-width:100% !important} .post-body img { margin-left}
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 września 2015

ŁEBA

Nadmorskie miasteczka poza sezonem turystycznym są naprawdę wyjątkowe. Puste plaże i deptaki zachęcają do spacerów, a pogoda sprzyja różnym aktywnościom. Zdecydowałam się na zjechanie okolic rowerem z bardzo przyjemnym plażowaniem i kąpielą morską. Jola i Szymon dołączyli z kajakami i próbowali swoich sił na upragnionych falach, a ja dzięki ekipie beKite mogłam zgłębiać teorię kite surfingu :)


















środa, 10 czerwca 2015

INTO THE WILD, CZYLI DZIKA STUDNICA I JESZCZE DZIKSZA GRABOWA

Korzystając z kilku wolnych dni spakowaliśmy się w wesołego czerwonego kajakobusa i wybraliśmy się nieco dalej od Trójmiasta - w okolice Miastka - gdzie zaplanowaliśmy spływ dwoma dopływami Wieprzy: Studnicą i Grabową. 

Studnica to kwintesencja dzikości! Zachwyca zielenią, bystrzami oraz mnogością wszelkiego rodzaju owadów. Grabowa mimo niskiego poziomu wody okazała się w pełni spławna na odcinku, który pokonaliśmy: Polanów - Buszyno. Jest wąska, kręta i tajemnicza. Bujna zieleń dookoła, drzewa porośnięte mchem i odgłosy ptaków sprawiły, że poczuliśmy się jak w dżungli :)

Na noclegi zatrzymaliśmy się w cudownym miejscu nad samą rzeką w Kawczynie. Tam w Dolinie Studnicy ugościli nas Iza z Markiem. Odnaleźliśmy spokój od wielkomiejskiego zgiełku, w którym mieszkamy. Cisza zakłócana była jedynie przez ćwierkające o świcie ptaki i rechoczące ochoczo wieczorami żaby. Bardzo polecamy!

Wieczorny spektakl światła i kolorów.





Kwitnący kosaciec żółty zdobi brzegi rzeki i cieszy nasze oczy.









wtorek, 2 czerwca 2015

Z WIZYTĄ U PSZCZELARZA

Parchowo to jedna z moich ulubionych wsi. Bliskość jezior, rzek i lasów czyni ją idealną bazą wypadowa na rowery czy kajaki. Mi nie udało się dziś za daleko dojechać. Miałam za to niezaplanowaną, ale bardzo miłą wizytę w pasiece pana Edmunda Żywickiego, który właśnie odmalowywał ule. Pan Edmund to prawdziwy artysta, który własnoręcznie je odrestaurowuje i ozdabia. Wyglądają jak dzieło sztuki i robią niesamowite wrażenie. A już za 2 tygodnie będzie można zaopatrzyć się w świeży miód!