Trzeci dzień majówki spędzamy na dzikiej Bukowinie. Mamy do pokonania najkrótszy z tych trzech majówkowych dni (13 km), lecz zarazem najbardziej wymagający technicznie odcinek między Siemirowicami a Kozinem. Korzystając z pięknej pogody, na ósmym kilometrze robimy przerwę i wylegujemy się na słonecznej polanie przy moście w Oskowie. Do tej pory trasa urozmaicona był licznymi bystrzami. Od tego momentu zaczynają się pojawiać coraz trudniejsze do pokonania drzewa, a do grupy dołącza się sympatyczny pies, który biegnie wzdłuż brzegu równolegle z nami niemal do samego Kozina.
Płyniemy grupą 18 kajaków górskich, wszyscy uczestnicy opływani i przygotowani technicznie, więc szacunkowy czas 6 godzin pływania udało nam się skrócić do 4. Na bazie tradycyjnie ognisko, snucie planów na kolejne aktywne wypady oraz czas pożegnań i rozjazdów każdy w swoją stronę. Super było Was poznać i mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze na rzece w podobnym składzie!








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz